Psycholog pilnie poszukiwanyW ubiegłym roku Biuro Zarządu Głównego PZN zorganizowało cztery turnusy rehabilitacyjne dla osób nowo ociemniałych - w ośrodkach w Muszynie i Ustroniu Morskim. Uczestnicy pokrywali jedynie koszty przejazdu. Zgłoszenia z okręgów przyjmowano w warszawskim Centrum Rehabilitacji. Na 160 miejsc zgłosiło się 450 chętnych w wieku od 18. do 60. lat. Trzeba więc było zmienić kryteria, w efekcie czego pojechali tylko ci, którzy stracili wzrok w ostatnich trzech latach. Kondycja zdrowotnaPrzyczyną utraty bądź ograniczenia widzenia były takie schorzenia narządu wzroku, jak: retinopatia cukrzycowa, wysoka krótkowzroczność, jaskra, choroby siatkówki, nerwów wzrokowych, rogówki, uszkodzenia mechaniczne (po wypadkach i urazach). Niektórzy inwalidzi nie potrafili podać dokładnej nazwy swojego schorzenia. Zupełnie niewidomych uczestników było 9 (1 kobieta i 8 mężczyzn). Większość osób, po korekcji okularami, posługiwała się wzrokiem w czynnościach dnia codziennego lub poruszała samodzielnie. Oczywiście każdy miał poważne ograniczenia, utrudniające funkcjonowanie. Dzięki kompensacyjnej roli zmysłów każda z osób nauczyła się metodą prób i błędów ra-dzić sobie w życiu i tylko w pewnych okolicznościach korzystać z pomocy innych ludzi. Większość uczestników (zwłaszcza tych w średnim i starszym wieku) miała dodatkowe schorzenia, np.; cukrzycę, choroby reumatyczne, nadciśnienie, stwardnienie rozsiane, zaniki pamięci, niedosłuch, schorzenia kręgosłupa. Rehabilitacja i leczenieW programie przewidziano połączenie zajęć szkoleniowo-rehabilitacyjnych z zabiegami balneologicznymi. W ramach zabiegów zdrowotnych uczestnicy korzystali z masażu klasycznego, wirówek, borowiny, elektrostymulacji, gimnastyki i spacerów. Zajęcia rehabilitacyjne to: nauka samodzielnego, bezpiecznego poruszania się z białą laską, brajla, czynności życia codziennego, usprawnianie widzenia, podstawy pracy z komputerem, zajęcia manualne o charakterze terapeutycznym, nauka tańca. Pogadanki tyflologiczne dotyczyły zapoznania z różnego rodzaju sprzętem rehabilitacyjnym, uprawnień, ulg, pomocy, jaką można otrzymać z PZN i innych instytucji, oferty wydawniczej Związku. Były też typowe dla miejsc uzdrowiskowych atrakcje: wieczorki taneczne i wycieczki. Praca psychologaProgram pomocy psychologicznej przewidywał spotkania grupowe i indywidualne. Przy podziale na grupy kierowano się kryterium wiekowym. Zajęcia odbywały się przed i po południu i trwały dwie godziny. Każda grupa miała po trzy spotkania w ciągu sześciu dni obecności psychologa na turnusie. Tematyka poruszana na zajęciach wynikała z potrzeb konkretnego zespołu ludzi. Grupa I (najmłodsza) miała zapotrzebowanie na edukację. Przeprowadziłam więc miniwarsztat na temat komunikowania się i asertywności. W trzech pozostałych grupach (wśród osób starszych wiekiem) była tendencja do wymiany doświadczeń, potrzeba „wygadania się” i poruszania tematów bardziej osobistych, przepracowania żalu po stracie, omówienia sposobów radzenia sobie ze stresem. Każde spotkanie kończyła relaksacja z podkładem muzycznym. Wnioski końcowePo sześciodniowym pobycie na turnusie uczestnicy proszeni byli o podanie informacji, dotyczących spotkań grupowych. A oto niektóre wypowiedzi: „Jestem spokojniejsza, pewniejsza, dużo się dowiedziałam”, „Rozluźniam się, jestem swobodniejszy”, „Nie myślałem, że tak będzie, poprawiła mi się samoocena”, „Jestem odprężona, zadowolona z kontaktu z innymi ludźmi”, „Spotkania pomogły zintegrować grupę”, „Czuję ulgę, widząc, że większość ma te same problemy”, „Dużo refleksji, czeka mnie praca nad sobą, świetna atmosfera, jestem spokojniejszy o jutro”, „Każdy może się wyżalić, czuję lekkość i zadowolenie”, „Będę korzystała z porad psychologa w miejscu zamieszkania, podniesione poczucie wartości”, „Odkryłam, że potrafię mówić w grupie, dowartościowałam się”, „Podzieliłam się trudnymi sprawami i poczułam się lżejsza”, „Dowiedziałam się dużo rzeczy, moje sprawy to błahostki”. Maria J. Bielecka |


