|
Strona 1 z 2 Poglądy na temat niewidomych i słabowidzącychW świadomości społecznej funkcjonuje wiele nieprawdziwych poglądów dotyczących niewidomych i słabowidzących. Jedne z nich przypisują im nadprzyrodzone zdolności, niezwykłe cechy, przymioty i właściwości. Według tych poglądów niewidomi dysponują doskonałym słuchem, wspaniałym dotykiem, "szóstym zmysłem", darem jasnowidzenia. Według innych osób, niewidomi nie są zdolni niemal do niczego, nic nie potrafią i nie należy od nich niczego wymagać. Te krańcowe poglądy nie mogą być i nie są prawdziwe. Są one uwarunkowane wieloma czynnikami: wychowaniem, światopoglądem, wyznawaną hierarchią wartości, doświadczeniami środowiskowymi i osobistymi z niewidomymi i słabowidzącymi, poziomem wykształcenia i kultury, stopniem akceptacji samego siebie, przeczytanymi książkami, obejrzanymi filmami itp. Jest też dość liczna grupa osób, które głoszą, że niewidomi są wybitnie uzdolnieni, wszystko potrafią i wszystko mogą. Osoby te jednak starają się ograniczać wszelkie wymagania wobec niewidomych, pomagać im we wszystkim, zapewniać bezpieczeństwo, ograniczać aktywność i aspiracje itp. Wynika to stąd, że podświadomie osoby te nie wierzą w jakiekolwiek możliwości niewidomych. Poglądy nie odpowiadające rzeczywistości, "pozytywne", "negatywne" i te "mieszane", są dla niewidomych i słabowidzących niekorzystne. Utrudniają bowiem zrozumienie ich problemów, prowadzą do niedoceniania lub przeceniania ich możliwości, a w konsekwencji do przykrych nieporozumień. Zmiana tych poglądów i przekonań ma zasadnicze znaczenie w rehabilitacji niewidomych i słabowidzących. Jest ona ważna ze względu na prawidłowe stosunki z osobami niewidomymi i słabowidzącymi oraz ważna ze względu na stosunek do podjęcia trudnego procesu rehabilitacji przez osoby tracące wzrok. Poglądy te bowiem określają gotowość lub jej brak do podjęcia wysiłku rehabilitacyjnego.
Światło jest warunkiem życia, warunkiem posługiwania się wzrokiem. Wzrok jest zmysłem dominującym dalekiego zasięgu, pozwalającym na bardzo łatwą, dokładną orientację w otoczeniu. Człowiek zdecydowaną większość (według szacunków aż 85%) pozasłownych informacji z otoczenia odbiera przy pomocy wzroku. Niemal wszystko, co stworzył, czym się posługuje, wymaga wzroku. Środki transportu, znaki drogowe, pismo, telewizja, barwna odzież, obrazy i wiele innych postrzegane są przy pomocy wzroku. Niektóre obiekty: bardzo duże np. łańcuchy gór, budynki, bardzo małe - bakterie, owady, odległe - gwiazdy, planety, kruche - bańka mydlana, gorące, bardzo zimne i przedmioty w ruchu nie poddają się oglądowi przy pomocy żadnego innego zmysłu. Można je poznawać tylko przy pomocy wzroku. Wzrok, ze względu na łatwość posługiwania się, precyzję spostrzeżeń, daleki zasięg, stał się nie tylko najważniejszym, dominującym u człowieka. Jest on jakby cenzorem informacji uzyskiwanych przy pomocy pozostałych zmysłów. Jeżeli do dużej sali, wypełnionej ludźmi, wejdzie jakaś osoba i odezwie się, mimo że zostanie rozpoznana po głosie, i tak wszyscy spojrzą i upewnią się co do prawdziwości rozpoznania. Od najdawniejszych czasów, światło oznaczało bezpieczeństwo, radość, piękno. Ciemność natomiast - lęk, strach, zagrożenie, poczucie bezradności. Dziecko położone do snu w ciemnym pomieszczeniu w pewnych okolicznościach przeżywa lęki, czuje się pozbawione opieki, miłości. Wiele określeń wywodzi się z historycznych uwarunkowań i odnosi do światła i ciemności. Jeżeli ktoś jest mądry, mówimy "światły". Jeżeli na czyjejś twarzy widoczna jest radość, mówimy, że ma promienną twarz, gdy dla kogoś przewidujemy dobrą przyszłość, mówimy, że ma on świetlaną przyszłość. Człowiek wykształcony, mądry, jest człowiekiem oświeconym, światłym. Anioły to duchy jasności. Mieliśmy w historii całą epokę, określaną "Oświecenie". Przeciwnie, to co jest złe, głupie, nieprzyjemne, niemiłe, określamy słowami wywodzącymi się od ciemności. Diabeł to duch ciemności, środowiska zacofane nazywamy ciemnogrodem, człowiek głupi - to ciemny, ciemniak, w średniowieczu panowała ciemnota albo mroki, brzydkie jak noc listopadowa i tym podobne. Język taki kształtuje świadomość społeczną i każdego z nas. Doświadczenia związane ze światłem i ciemnością oraz wywodzące się z nich określenia przenoszone są na niewidomych i kształtują poglądy na ich temat. Człowiek głupi, niewykształcony, to ciemny. Ale słowo ciemny to również synonim słów ślepy, niewidomy. Więc ciemnota, głupota i ślepota są to jakby synonimy. Stąd, jeżeli ktoś traci zdrowy rozsądek, bo zakochał się bez pamięci - mówimy, że miłość go zaślepiła. Tak samo wściekłość zaślepia i człowiek nie wie, co robi. Następuje też zaćmienie umysłu.
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
|